Z DZIEJÓW POGWIZDOWA NOWEGO, cz. II

W okresie międzywojennym na terenie Pogwizdowa Nowego znajdowało się ponad 100 gospodarstw rolnych. Przeważały gospodarstwa małe liczące od 1-3 ha, słabo zmechanizowane. Uprawiano głównie zboża (pszenica, żyto, jęczmień, owies), buraki i ziemniaki. Dobrze rozwinięta była hodowla bydła i drobiu. Na terenie wioski był młyn (motorowy), tartak i betoniarnia. Była również apteka. Przez cały okres międzywojenny prowadziło działalność kółko rolnicze; w 1919 roku liczyło ono 59 członków. Wówczas jego przewodniczącym był Jan Trzeciak. W murach szkoły powszechnej (w roku szkolnym 1936/1937 liczącej 65 uczniów) oprócz zajęć lekcyjnych, miały miejsce akademie i zebrania wiejskie. Od roku 1909 roku prowadziła w Pogwizdowie Nowym działalność Ochotnicza Straż Pożarna (1939r. – 25 członków). Jej założycielem był Tytus Miear. W Pogwizdowie Starym Straż Pożarna istniała od roku 1947 r. Jej założycielami byli A. Klusiński i D. Gut.

Latem 1920 roku, w odpowiedzi na zbliżające się wojska bolszewickie do Warszawy, w Rudnej Wielkiej, zgodnie z dyrektywami Powiatowego Komitetu Obrony Państwa w Rzeszowie utworzono Gminny Komitet Obrony Państwa. Jego przewodniczącym został ks. B. Struszkiewicz. Osobny komitet powstał w Pogwizdowie (wówczas przysiółek R.W.). Funkcję przewodniczącego pełnił Andrzej Klusiński. Tutaj organizowano zbiórki pieniędzy i artykułów żywnościowych (ziemniaki, jaja, mąka), które następnie przesyłano do PKOP w Rzeszowie.

W dwudziestoleciu międzywojennym zrealizowano w Pogwizdowie Nowym (od 1929 roku mającego statut samodzielnej gromady) kilka inwestycji. Przede wszystkim przeprowadzano – będących w złym stanie – remonty dróg. Pod koniec lat 30-tych rozpoczęto budowę domu gromadzkiego (na ten cel zaciągnięto pożyczkę i zakupiono działkę budowlaną) i remizy strażackiej. Znaczna część bardzo skromnych dochodów gromady była przeznaczona remont budynku szkolnego i na utrzymanie nauczycieli. Nie wiele mamy informacji na temat działalności partii politycznych na terenie Pogwizdowa Nowego. Wiadomo, że bardzo ważną rolę – podobnie jak wioskach położonych na terenie b. Galicji – spełniały partie chłopskie (PSL).

W czerwcu 1936 roku w Rzeszowie z okazji święta ludowego odbyła się pochód ulicami grodu nad Wisłokiem, w którym uczestniczyło ok. 5 900 osób (11 konnych bander), a wśród nich mieszkańcy Pogwizdowa Nowego i okolicznych wiosek. Organizatorem tych podniosłych uroczystości był Powiatowy Zarząd PSL na czele z jego prezesem Tomaszem Wójcikiem z Rudnej Wielkiej.

*

1 września 1939 roku, przed południem (10.00-11.00) pojawiły się nad Świlczą 3 niemieckie samoloty, które zrzuciły dwie bomby za mostkiem kolejowym. Samoloty pojawiły się również następnego dnia, nie czyniąc jednak żadnych szkód. W trzecim dniu wojny, na szosie pojawili się uchodźcy z rejonu Katowic, Śląska Cieszyńskiego, z Zaolzia. Coraz więcej jechało pociągów z ewakuowaną z terenów objętych działaniami wojennymi, ludnością cywilną. W dniu 4 września 1939 roku na terenie Miłocina został zbombardowany pociąg pospieszny relacji Kraków – Lwów. Pociągiem tym podróżował i został ranny b. premier Wincenty Witos. Zaopiekowali się nim ludowcy z Miłocina, a Józef Kogut – syn Jana, przewiózł go furmanką do rzeszowskiego szpitala. W dniu 7 września, a więc dzień przed wkroczeniem wojsk niemieckich do Świlczy, samoloty niemieckie bombardowały szosę i tory kolejowe, na których stały pociągi z ludnością cywilną. Dwa dni później, wieczorem, Niemcy wkroczyli do Zaczernia. Ale już następnego dnia, opuścili wioskę i podążyli ku wschodnim granicom Polski.

Piękną kartę w historii zapisał Pluton (87 osób) AK Rudna Mała – Rogoźnica – Pogwizdów, którego dowódcą był ppor. Władysław Dynia ps. „Dorsz”. Według zachowanych źródeł w jego skład wchodziło 27 mieszkańców Pogwizdowa Nowego: Bąk Stanisław, Bąk Władysław, Chałdziński Stanisław, Czyż Józef, Czajkowski Franciszek, Denciak Jan, Gołaś Ignacy, Janda Zofia, Leś Jan, Micał Jan, Murdzia Tadeusz, Noworal Czesław, Pelc Janina „Marta”, Pelc Stanisław, Rzucidło Jan, Sawuła Edward, Sawuła Henryk, „Jeleń”, Sawuła Józef, Szeliga Zofia, Trzeciak Józef, Trzeciak Maria, Trzeciak Stanisław „Lis”, Ungehauer Ferdynad, Ungehauer Karol, Waltoś Fabian, Waltoś Jan, Woźny Franciszek. Należy jeszcze dodać, że wspomniany pluton należał do Placówki AK Głogów („Grab”, „ Gruszka”), której dowódcą był ppor. Józef Rzepka („Rekin”, „Znicz”).

Latem 1944 roku w ramach akcji „Burza” akowcy przeprowadzili szereg akcji (m.in. zdobycie samochodu ciężarowego z amunicją) wymierzonych przeciwko hitlerowskiemu okupantowi. Jesienią 1942 roku rozpoczęła działalność w podokręgu rzeszowskim grupa wypadowa GL „Iskra”. W okresie grudzień 1942 r. – luty 1943 r. „Iskra” przeprowadziła wypady na młyn w Pogwizdowie, posterunek policji w Głogowie i urządzenia kolejowe w Rudnej Wielkiej i radiostację w Stobiernej. W tym okresie liczba mieszkańców Pogwizdowa Nowego (obszar 215 ha) wynosiła 620 osób. Na terenie gromady znajdowało się 132 gospodarstwa (52 studnie), które nadal miały one charakter zbożowo-(pszenica, żyto, jęczmień, proso)- hodowlany (głównie bydło). Jedynymi zakładami przemysłowymi był młyn i tartak. Nie istniała już wówczas apteka.

20 marca 1943 roku hitlerowcy przeprowadzili kolejną większą akcję pacyfikacyjną, którą objęto wsie: Medynie Głogowską, Medynię Łańcucką, Pogwizdów i Zalesie. We wsiach otoczonych przez gestapo i żandarmerię z Rzeszowa i Łańcuta  hitlerowcy chodzili po domach i aresztowali około 40 mężczyzn podejrzanych o przynależność do ruchu oporu. Na terenie gminy Rudna Wielka bardzo dobrze rozwinięta była struktura tajnego szkolnictwa. Wśród nauczycieli uczących na tajnych kompletach na terenie Rudna Wielka – Pogwizdów Nowy była Irena Wójcik-Zaklika. Po wojnie przez wiele lat pracowała jako nauczycielka w szkole w Pogwizdowie Nowym. Jej wspomnienia („Moja wieś”) stanowią bardzo cenne źródło historyczne.

W okresie okupacji hitlerowskiej na roboty przymusowe do Niemiec, zostało wywiezionych kilkudziesięciu mieszkańców Pogwizdowa Nowego. Wśród nich  byli: Katarzyna Woźna (1940), Jakub Waltoś (1942), Katarzyna Drozd, Elżbieta Jakubiec, Stanisław Hul, Franciszek Kloc, Rozalia Kołodziej, Zofia Pelc, Maria Styka, Stanisława Waltoś, Katarzyna Waltoś  (1943).

Na skutek działań wojennych w Pogwizdowie Nowym (szczególnie tych mających miejsce latem 1944 roku) zostało zniszczonych (np. na skutek eksplozji pocisku artyleryjskiego) kilka budynków mieszkalnych i gospodarczych (najczęściej pożary dachów). Do tego doszły straty w uprawach i konfiskata mienia (najczęściej pod postacią wozu z zaprzęgiem). Należy zaznaczyć, że zniszczenia były skutkiem zarówno pobytu w wiosce wojsk  niemieckich jaki i rosyjskich (1944).

c.d.n.

Ryszard Tłuczek

Seo wordpress plugin by www.seowizard.org.